Nie taki wampir straszny :-)

Wydawałoby się, że w dobie XXI wieku nie boimy się już wampirów i raczej w nie nie wierzymy..

Jednakże nie raz słyszymy przecież, że ktoś wybiera się do gabinetu kosmetologii estetycznej czy medycyny estetycznej na, tzw. „wampirzy lifting

Czym jest i czy należy się go bać?

Dziś młodość jest „w cenie” i każdy z nas chciałby być jak najdłużej młody, bez zmarszczek, ale nie tylko. Dla niektórych problemy związane z czasem to nadmierne wypadanie włosów, łysienie, czy nieestetyczne blizny, które wraz z wiekiem zaczynają bardziej „rzucać się w oczy”.

I tu z pomocą przychodzą zabiegi estetyczne.

Wspomniany powyżej „wampirzy lifting” swego czasu został owiany taką tajemnicą ze względu na dużą liczbę publikacji w internecie zdjęć celebrytów, głównie Kim Kardashian, która opowiadała wiele lat temu o magii tego zabiegu, o osobistym „eliksirze młodości”.

W internecie i telewizji zaczęło być głośno dzięki tej i wielu innym celebrytkom na temat cudownych właściwości osocza bogatopłytkowego , czyli tzw. „wampirzego liftingu”.

A czy on tak naprawdę jest i na co możemy liczyć, jakich efektów się spodziewać po wykonaniu tego zabiegu?

Przebieg zabiegu nie jest skomplikowany, gdyż po pobraniu naszej krwi przez pielęgniarkę, fiolki z nią trafiają do wirówki, gdzie po określonym czasie i przy odpowiedniej ilości obrotów w próbówkach oddzielają się płytki krwi od osocza (to ostatnie jest żółte a więc krew się po nas nie leje , jak to czasem demonizują media).

Należy dodać, że w próbówkach znajdują się substancje, dzięki którym krew nie ulega skrzepnięciu ale też z osocza zaczynają wydzielać się substancje „cenne” dla nas pod względem regeneracji/urody/ rewitalizacji/działania anti-aging.

Następnie owe osocze zostaje pobrane do strzykawek i substancję poprzez metody głębokiej mezoterapii podaje się w głąb skóry aby zadziałać na problemy danego obszaru.

Cóż takiego dzieje się w naszej skórze, gdy podamy do niej osocze bogatopłytkowe?

Przede wszystkim, należy zaznaczyć, że zabieg ten nie posiada właściwości i nie będzie zmieniał rysów naszej twarzy czy ciała.

W trakcie zabiegu dochodzi do wymuszenia w naszych komórkach macierzystych podziałó komórkowych. Następuje także stymulacja fibroblastów (komórek których główną funkcją jest produkcja nowych włókien kolagenowych i elastynowych).

W konsekwencji prowadzi to do mocnego odżywienia i regeneracji skóry, a także wyraźnego efektu nawilżenia skóry,

Dzięki tym wszystkim procesom skóra zaczyna wyglądać promiennie, na bardziej wypoczętą, na bardziej młodszą.

Co ważne, w trakcie tego zabiegu dochodzi także to procesu angiogenezy- czyli tworzenia nowych naczyń krwionośnych, dzięki czemu skóra jest lepiej ukrwiona, bardziej elastycznai jędrna, co z kolei powoduje zmniejszenie widoczności drobnych zmarszczek.

Jak każdy zabieg , tak i ten należy wykonać w serii 3-5 zabiegów w zależności od potrzeb skóry a po pół roku od ostatniego zrobić tzw. zabieg przypominający.

Po okresie roku powinniśmy powtórzyć cały cykl zabiegowy.

Mimo, że podczas zabiegu jesteśmy ostrzykiwanie osoczem z naszej własnej krwi ten zabieg jak i wiele innych ma także przeciwwskazania i działania niepożądane.

Jako główne przeciwwskazania będą tu przede wszystkim wymieniane choroby krwi, choroby nowotworowe, antykoagulanty (leki zmniejszające krzepliwość krwi) a także ciąża czy okres karmienia piersią.

Z kolei do najczęstszych działań niepożądanych podczas zabiegu możemy zaliczyć dyskomfort podczas zabiegu (często mimo znieczulenia odczuwamy pieczenie/szczypanie ze względu głównie na inne pH naszego osocza), po zabiegu może pojawić się lekki obrzęk i zaczerwienienie a także może zdarzyć się siniaczek.

Po zabiegu nasza skóra zostaje zabezpieczona odpowiednimi preparatami oraz dostajemy zalecenia odnośnie pielęgnacji domowej.

Terapia osoczem bogatopłytkowym jest bezpieczna i nie zagraża zdrowiu (pod warunkiem, że jesteśmy osobami zdrowymi, gdyż tylko takie mogą poddać się zabiegowi) i jeśli zabieg przeprowadzamy w sprawdzonym miejscu i u specjalisty.